Zbliżają się Pierwsze Komunie, pora poszukać unikalnego prezentu, który pozostanie pamiątką tego wydarzenia. Czy może to być chusteczka z monogramem...
Jeśli tak, pokażę, jak ją przygotowuję.

- Używam płótna z cienkiej, mojej ukochanej bawełny egipskiej. Jest niezwykle delikatna i trwała. Trudno ją zdobyć, ale czasami mi się udaje.
- Igły dedykowane do haftu są bardzo istotne, w przeciwieństwie do uniwersalnych mają inny kształt oczka, który ułatwia nawlekanie mulin złożonych z kilku nitek.
- Małe nożyczki z ostrym zakończeniem.
- Naparstek jest niezwykle przydatny, gdy należy użyć większej siły przy przewlekaniu nitek. Ostre cienkie igły mogą łatwo zranić nawet tępą końcówką wbijającą się w opuszek palca.
- Muliny, polskiej tradycyjnej. Unikam tańszych zamienników, ze względu na trwałość kolorów i możliwość zafarbowania przy praniu.
- Wzór sama zaprojektowałam i naniosłam za pomocą kalki kreślarskiej. Kalka dobrze spiera się w pierwszym praniu przy użyciu szarego mydła.
Haftowanie chusteczki w odróżnieniu do haftu wykorzystywanego potem do np. poduszek, jest bardziej wymagające staranności. Lewa i prawa strona powinny być niemal identyczne. Staram się zatem unikać przeciągania nitek na "lewej" stronie między elementami. Niemal każdy szczegół haftuję odddzielnie, tak by w jego wnętrzu ukryć końcówki nici.
U mnie wygląda to tak:
Zaczynam haff:
:
A następnie kończę:

Dzięki temu obie strony chusteczki są niemal identyczne:

Jest to dość pracochłonne, ale efekt bardzo satysfakconuje :)
Tak ostatecznie wygląda prawa strona:

a tak lewa, (myślę, że trudno dostrzec różnice):

Teraz czas na wykończenie koronką.
Ołówkiem, rysuję linię 7 mm od brzegu chusteczki:

Następnie przeszywam maszyną igłą bez nitki, długość ściegu 3 mm, aby zrobić dziurki ułatwiające równe obszycie:

Podwijam brzegi serwetki, fastyguję, następnie obszywam wykorzystująć równe dziurki:

Następnie wykonuję ulubiony wzórk koronki szydełkkiem i chusteczka gotowa :)


Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten wpis.
Dodaj komentarz